środa, 13 marca 2019

"Serce jak głaz" Diana Palmer

Szósty tom cyklu "Wyoming Men"

Z Dianą Palmer to jest tak, że albo się ją kocha bezkrytycznie, albo się jej nie trawi. Mi osobiście znacznie bliżej do tej drugiej opcji. Jako zdeklarowana romansoholiczka, na prawdę staram się zaprzyjaźnić z tą autorką, ale my chyba odbieramy na odmiennych falach.

Nie znam wcześniejszych tomów tego cyklu, ani też książki "Ocalić Isabel" która należy do cyklu "Long Tall Texans" i powiada o siostrze Merrie - naszej głównej bohaterki. Ale szczerze mówiąc nie był to dla mnie problem. Mogłoby co prawda zrobić się nieprzyjemnie, gdybym postanowiła nadrobić brakujące książki. "Ocalić Isabel" zostało w "Sercu jak głaz" w znaczniej mierze streszczone.

Na życie Merrie czyha nieustępliwy płatny morderca. Dlatego też zostaje ona umieszczona przez swojego przyjaciela Randalla na ranczu u Rena, jego brata. Dziewczyna ukrywa przed wszystkimi jak bardzo jest zamożna, jak ciężkie dzieciństwo miała i jak bardzo jest niewinna. Te tajemnice spowodują pewne nieporozumienia pomiędzy Renem a Merrie, które w efekcie doprowadza do kolejnych dramatycznych wydarzeń.

Diana Palmer pisze książki, które teoretycznie powinny mi się podobać. Lubię dziką przyrodę, bezkresne przestrzenie, twardych skrzywdzonych przez los ranczerów. Lubię historię z niebezpieczeństwem w tle. Jednak niestety styl pisania autorki przyprawia mnie o ból głowy. Liczne powtórzenia, ciągłe oznajmienie oczywistych oczywistości. To najbardziej mnie boli.

A bohaterowie? Z Renem jestem w stanie się jeszcze pogodzić. Ale Merrie jest za dobra, za niewinna, za bardzo kochają ją zwierzęta i ma zbyt dużo zdolności jasnowidzenia, żeby przejść nad nią do porządku dziennego bez zgrzytania zębami.

Wydaje mi się jednak, że miłośniczki Diany powinny być zadowolone. Książka z jednej strony jest dość typowa dla autorki, z drugiej zaś fabułę ma ciekawą i pełną pasjonujących wydarzeń. Ja jednak chyba pogodzę się już z moją niechęcią do Palmer i przestanę próbować ją przezwyciężyć.

1 komentarz:

  1. Mnie Diana Palmer zupełnie nie umie zaciekawić, jej książki to jakiś dramat.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...