wtorek, 15 marca 2016

"Układ" Elle Kennedy



Pierwsza część cyklu "Off-Campus"

O Elle Kennedy i serii książek o hokeistach usłyszałam jeszcze zanim ukazały się informacje o polskim wydaniu "Układu". Zagorzałe czytelniczki z niecierpliwością czekały na premierę, aby wreszcie mieć na półce swój własny egzemplarz. Ja postanowiłam nie być gorsza i zamówiłam książkę już w dniu premiery.

Hannah to dziewczyna po przejściach. W wieku piętnastu lat została zgwałcona przez swojego kolegę z liceum. Wydarzenie to kładzie się cieniem na jej życiu uczuciowym aż po dzień dzisiejszy. Poznajemy ją, gdy jest już studentką i śpiewająco zalicza test z etyki filozoficznej. Pragnie ona wreszcie przełamać swoje opory względem mężczyzn i potajemnie marzy o związku z przystojnym futbolistą. Jednak niespodziewanie w jej życie wkracza Garrett - zawodnik studenckiej drużyny hokeja na lodzie, który potrzebuje pomocy dziewczyny przy zaliczeniu trudnego egzaminu. W zamian za korepetycje proponuje jej pomóc wzbudzić zainteresowanie Justina.

Brzmi prozaicznie? Bo takie jest. Ale to nie o skomplikowaną historię chodzi w przypadku tej książki. Jej fenomen wyjaśnić można w bardzo prosty sposób - jest to idealnie napisany romans współczesny. Bohaterowie są do polubienia od pierwszego wejrzenia. Akcja toczy się płynnie i pochłania nas bez reszty. Otoczka romansu też jest bardzo istotna. Nie chodzi tu tylko o to by połączyć dwoje ludzi nie zważając na świat ich otaczający. Nasi bohaterowie mają swoje problemy, swoje marzenia, mają też pracę i przyjaciół, a wszystko to Elle Kennedy opisuje nam w sposób tak naturalny jakbyśmy bezpośrednio brali udział w wydarzeniach się rozgrywających.

Na uwagę zasługuje jeszcze to, co jest najważniejsze dla romansu, czyli główna rola męska. Garrett jest po prostu boski. Przystojny to wiadomo. Ponadto inteligentny, zabawny, czuły, po przejściach (dzięki czemu jest wzruszający). Do zakochania.

Podobało mi się w tej książce jeszcze to, że autorka nie dramatyzowała bez potrzeby. Często w tego typu utworach małe nieporozumienia między kochankami urastają do tragedii nie do pokonania. Są łzy, jest rozstanie, jest urażona duma. Tutaj bohaterowie zachowywali się ze zrozumieniem. Zwłaszcza Garrett, który prawdę mówiąc miał prawo się obrazić i zakończyć historię przedwcześnie, ale zachował się dojrzale i ponad miłość własną postawił rodzące się uczucie do dziewczyny.

"Układ" to lektura obowiązkowa dla miłośniczek gatunku. Z niecierpliwością czekam na pozostałe pozycje z cyklu. Mam nadzieję, że ukażą się w Polsce niebawem.



6 komentarzy:

  1. Takie w miarę lekkie książki też są potrzebne. Jeśli najdzie mnie ochota, to będę pamiętać właśnie o tej. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się z nią zmierzyć. Obowiązkowo! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No za współczesnymi erotykami jakoś nie przepadam nadmiernie, ale może ten tytuł dostanie szanse - skoro Ci się podoba, warto zaryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scen łóżkowych nie ma tam przesadnie dużo - raptem cztery. Więc do współczesnych erotyków tej książce daleko ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...